Grymer.eu | Blog o grach

Twoje źródło ciekawostek o grach

news o kiepskiej gierce z gatunku io
Gry IO Wszystkie

BOMBARENA.IO | ŚREDNIAK, CZY SŁABIAK?

W ostatnim czasie dość mocno skupiłem się grach IO, które, że tak powiem wyszły. Dawno natomiast nie pisałem nic na temat słabych IO.

 

Bombarena.io zdecydowanie zasługuje na miano crapa. To bajorko można porównać do tego bagiennego potwora, którego miałem już okazję omawiać wcześniej: https://grymer.eu/2018/08/02/sonicboom-ga-kolejne-io-z-niewielkim-nakladem-pracy/ .

 

Gra z rodzaju bombermana. Stary oklepany gatunek, który przelewa się wszędzie od wielu lat. W końcu zaś musiał się również pojawić w IO. Forma gier tego typu nie jest zła. Jednak w tym wypadku się nie udała.

 

Przede wszystkim oprawa graficzna. Tekstury, czy może i nawet sprity są mocno inspirowane dawnymi wersjami Minecrafta. Jednak ich wygląd w samej grze prezentuje się niestety bardzo słabo. Rozumiem jawne nawiązania do popularnej gierki, ale zdecydowanie można by się było bardziej postarać.

 

Bomby wyglądają jak zwykły przyciemniony sześcian, który do końca nie wiadomo co ma prezentować. Jeśli gra w tak dużym stopniu nawiązuje do Minecrafta to pierwsze skojarzenie jakie miałem to kowadło, bądź czarna wełna. Jednak te bryły w sumie chciałyby się z tym kojarzyć, natomiast w praktyce nie kojarzą się z niczym. To by było całkiem ciekawe, gdyby bomby przypominały kowadło. Albo chociaż piecyk, który ma tym bardziej zbliżoną budowę do prostego sześcianu.

 

Wybuch to jak zapewne można się domyślić lawa. A ja jednak bym dodał coś co przypomina Minecraftowy wybuch fajerwerków. To by lepiej się prezentowało. Jeśli już ta lawa została wstawiona to niech jakoś chociaż wygląda. Można by dodać rozlewanie się jej na końcach. Niestety tutaj tego nie ma. Wisi w powietrzu przez chwilę i wszędzie przyjmuje taką samą wysokość, co wygląda bardzo niechlujnie.

 

Mamy do wyboru skiny przed rozpoczęciem gry. Jest ich kilka i większość wygląda jak słabo wykonany pixel art.

 

Przeciwnikami są gracze oraz moby w postaci zombie. Skoro to zombie to oczywiście pewnie jak nas dotkną to kończy się nasza rozgrywka. Nic bardziej mylnego! 😀

 

Autor stwierdził, że jeśli to gra z podgatunku bombermana i dodał zombie to i one muszą podkładać bomby. Szczerze mówiąc jak to zobaczyłem za pierwszym razem to złapało mnie ogromne zażenowanie. Sztuczna inteligencja tych mobów jest na tyle głupia, że bardzo często same wchodzą we własny promień rażenia z wcześniej podstawionej bombki.

 

Nie jestem zwolennikiem opierania gry o taki parametr jak wizualia. Przecież gra to nie tylko szata graficzna. Jednak są pewne granice dobrego smaku, które zostały tutaj przekroczone.

Gdy gra z założenia ma czysty, minimalistyczny styl graficzny, i może nawet nie do końca wykonany pracowicie, ale z pomysłem to jest to akceptowalne, a często wręcz artystyczne. Co innego zaś gdy autor, czy autorzy zrobią taką fuszerkę.

 

Jednak tak jak oznajmiłem, przecież w grze grafika to tylko jakaś integralna część tych cyfrowych dzieł, a nie całość. Zatem czas przejść do mechaniki, płynności i irytacji z tym związanej…

 

Jak w klasycznym bombermanie poprzez wybuchy z naszej ręki i zniszczenia danych bloków otrzymujemy losowo bonusy, które można zebrać, bądź zebrać po przeciwniku, który nie nadąży za nimi dobiec. Tutaj też tak jest, ale niestety coś nie do końca wyszło. Efekt działania bonusów znika i to właściwie nawet po kilku sekundach. Więc po co w ogóle je zbierać? Do końca nie wiem, a przecież to jest idea gier z tego podgatunku, aby na danej platformie mieć jak najwięcej bomb, jak największą prędkość i jak największe zasięgi rażenia, dzięki czemu można prędzej wykończyć przeciwnika.

 

Z tego właśnie powodu jest to straszny crap. Najważniejsza mechanika jak na gry z kategorii bombermana została tutaj zniszczona.

 

A teraz rzecz najlepsza. Jako “utrudnienie” autor postanowił w losowych momentach nadać znaczne spowolnienie postaci.

 

Po pięciu minutach gry ma się ochotę ją zablokować w jakimś adblocku, aby na pewno już jej więcej nie widzieć.

 

Jeśli ktoś chciałby samemu się przekonać, bo może przesadzam to oczywiście jest możliwość zagrania, ale zdecydowanie odradzam, aby nie mieć później koszmarów.

 

Link do gry poprzez IO Games: http://iogames.space/bombarena-io .

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *