Grymer.eu | Blog o grach

Twoje źródło ciekawostek o grach

część druga koncept rpg
Gry Propozycje gier Remyrg RPG RPG Wszystkie

Remyrg RPG | Część 2

Link do całej serii: https://grymer.eu/category/remyrg-rpg/ .

 

Po prologu pojawia się scena z pogrzebem. Protagonista dalej jest zrozpaczony, ale widać, że już trochę emocje opadły. Pochyla się nad grobem matki, zaciska pięści i mówi pod nosem.

 

Tęsknię.

 

Znowu ekran się pomału ściemnia aż widzimy główną postać na ławce w parku. Widać, że intensywnie myśli.

 

Co mogę zrobić w tej sytuacji. Muszę jakoś się zemścić. Nie mogę tego tak zostawić. W ogóle dlaczego przytrafiło się to właśnie nam. Przecież żyliśmy z każdym w zgodzie. Nigdy nie zrobiłem krzywdy drugiej osobie. Tak samo mój świętej pamięci ojciec, a teraz jeszcze matka…  Do dziś nie wiem co stało się z moim tatą. Możliwe, że spotkał go podobny los jak moją matkę. Czy mnie czeka podobny koniec? Ale dlaczego? Tak nie może być. Jak zarobię teraz na cały ten dom. Co zrobię żyjąc samotnie. Nie znajdę od tak pracy. Nie… Nie…. Nie wiem co począć. Nie mogę się teraz poddać. Muszę zrobić wszystko co w mojej mocy, aby odpłacić temu co to uczynił.

 

Spero (bo tak nazywa się nasza postać) dalej rozmyślała nad tą całą przykrą sytuacją. Nagle naszym oczom ukazuje się pewna tajemnicza postać. Podchodzi nieco bliżej i mówi.

 

[Tajemnicza postać] Weź to. Przyda ci się.

 

[Spero *myśli*] Co to za wariat. Co jest z tym kolesiem nie tak. Nie mogę nawet zobaczyć jego twarzy. Tak jakby kaptur, który miał na głowie rzucał cień na twarz w nienaturalny sposób.

 

Dopiero po chwili Spero zwrócił uwagę na to co powiedziała tajemnicza postać.

 

[Spero] Co mam wziąć? O co ci chodzi człowieku? Jesteś jakiś nawiedzony?

 

Nieznana postać tym bardziej zaczęła wzbudzać podejrzenia. Wskazał/wskazała na księgę, która leżała na ławce i mówi.

 

[Tajemnicza postać] Weź to.

 

Nastolatek chciał jeszcze powiedzieć cokolwiek, ale zanim to uczynił tajemny byt zniknął. Zupełnie tak jakby rozpłynął się w atmosferze. Księga jednak została na ławce.

 

[Spero] Przecież to wszystko nie ma sensu. Chyba mam jakieś omamy po tym wszystkim. Aż tak by mi siadło na głowę? Może to przez to, że zacząłem brać te leki uspokajające. W każdym razie, czy mi się to śni, czy mam omamy lub kompletnie zwariowałem to faktem jest, że nadal widzę tę książkę. W sumie straciłem praktycznie wszystko co było dla mnie najważniejsze. Dwójkę moich rodzicieli. Co jeszcze by mogło się złego przytrafić. Czy może być jeszcze gorzej? Raczej nie. Nie mam kompletnie pojęcia o co chodzi, ale z samej ciekawości chciałbym zobaczyć co znajduje się w tej książce.

 

[Po otwarciu książki w interfejsie gry w miejscu z paskiem magii, stan magii zmienił wartość z 0 na 1.]

 

Spero poczuł stan euforii przez kilka minut. Zaczął bardzo szybko, ile się tylko dało czytać zawartość książki. Jak najszybciej. Nie mógł nadążyć za chęcią czytania, a za przyswajanym w tym momencie tekstem. Sam nie wiedział czemu to robi, ale wiedział, że musi czytać.

 

Uwolnienie prawdziwej energii nie jest rzeczą trudną. Tak naprawdę większość ludzi nie zdaje sobie sprawy do czego jest zdolna. Ty dostając tę księgę już wiesz. Samo przeczytanie tych słów już cię natchnęło niesamowitą euforią. Prawda? Oczywiście, że tak. Każdy tak reaguje na pierwsze słowa. Nie musisz się obawiać. Wszystko jest w porządku. Bardzo ważnym jest teraz, abyś przypadkiem nie popadł w szaleństwo. To by mogło być szkodliwe zarówno dla nas jak i dla ciebie. Dla każdego, kto otrzyma tę sztukę znajdzie informacje o swoim życiu. Każda z ksiąg jest tworzona indywidualnie. Albo nawet inaczej. To my tworzymy sami te księgi. Czytając tekst, który właśnie w tym momencie powstaje. Z początku nie zrozumiesz, ale kiedy to się stanie…

 

Główny bohater zemdlał. Następuje przejście do kolejnej sceny. Spero jest w swoim łóżku. Rozgląda się pokoju i nie wie co się stało.

 

[Spero] Czy to był sen? Właściwie nie zdziwiłbym się, gdy to był koszmar. To i tak cud, że jeszcze nie targnąłem się na życie po tym wszystkim co przeżyłem, więc koszmary to i tak nic takiego.

 

Patrzy w prawo. Na małym stoliczku leży wiadoma książka. Rozgląda się dalej i dostrzega swoją matkę skąpaną w krwi.

 

[Spero] O co tu chodzi. Chyba już całkowicie ześwirowałem.

 

Dostrzega jak z tajemniczej książki zaczyna unosić się coś w rodzaju smolistego dymu. Zasypia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *